„Gdzie się podziały dawne autorytety?” Zbigniew Herbert, Tadeusz Mazowiecki, Irena Kwiatkowska to niektóre z „Twarzy” prezentowanych w formie batików przez warszawską artystkę – Justynę Więsek (1988) w ramach wystawy w Galerii Jak. Wystawa towarzyszy Biennale Tkaniny Artystycznej.
Dlaczego artystka wybrała akurat te postaci do sportretowania? Czym zasłużyły się te osobistości by posłużyć za temat prac Justyny Więsek? Jak tłumaczy sama autorka : „Są to portrety wybitnych przedstawicieli polskiej kultury i sztuki, którzy swoją twórczością wywarli na mnie wpływ i skłonili do refleksji. Prezentowany na wystawie cykl jest zarówno hołdem, jak i wyrazem moich przemyśleń na temat miejsca autorytetów w czasach kryzysu wartości, jaki można zaobserwować zarówno w Polsce, jak i na świecie. Autorytety jednego pokolenia w naturalnym procesie z biegiem lat odchodzą powoli w niepamięć, a ich nazwiska i dorobek zacierają się w zbiorowej pamięci. Proces ten gwałtownie przyśpieszył, czego wynikiem jest deficyt autorytetów i pogłębiający się kryzys społeczny”.
Czym jest według artystki zanik autorytetów? Czy jest równoznaczny ze zrujnowaniem podstaw świata, który do tej pory był osadzony w ponadczasowych wartościach, które reprezentowali wybitni przedstawiciele kultury sportretowani przez autorkę? Justyna Więsek zdaje się powtarzać za filozofką Barbarą Skargą: „Nie ulega wątpliwości, że żyjemy w momencie powszechnego kryzysu autorytetów dotychczas jakoś funkcjonujących w społecznej świadomości”. Według myślicielki autorytet ma być wzorem rozumnego postępowania, wzorem społecznej postawy, a więc jakby strażnikiem tych wartości, które jeszcze zachowały wysoką cenę, których przynajmniej jakaś część ludzi chciałaby jeszcze bronić. Takim autorytetem obdarza się kogoś, kto o tych wartościach stara się przypominać, kto jeszcze nie zwątpił w ich sens (Źródło: Kilka słów o autorytecie, „Gazeta Wyborcza”, 18–19 września 2010. (tekst powstał w 2004 r.)
„Twarze” wyłaniają się z ciemnego tła, co zdaje się sugerować proces zacierania się w pamięci. Justyna Więsek nie opisuje swoich prac nazwiskami portretowanych osób, ale numeruje prace według kolejności powstania. Dzięki temu zaprasza do wspólnego odgadywania kto został uwieczniony na tkaninie i dlaczego. Autorka tekstu: Dorota Piekarczyk